Targ koni w Pajęcznie, 6 września 2015 r.

Wczesne godziny poranne, trwa rozładunek koni. Pa placu krzyki i przepychania – czas to dla handlujących pieniądz. Kolejni wjeżdżają, trzeba się ustawić w dobrym miejscu. Konie zmuszane są do wybiegania z przyczep, ześlizgują się po zbyt stromych kładkach.

20150905_084712 (1)Infrastruktura na targu jest zapewniona – niestety jak zwykle nikt nie korzysta choćby z rampy rozładunkowej.
Podobnie jest w przypadku punktu czerpania wody oraz wybiegu do prezentacji koni. Konie, przez cały słoneczny dzień, nie są pojone a handlarzom prościej przebiec się i zaprezentować je na środku placu, płosząc przy tym inne zwierzęta i stwarzając niebezpieczeństwo dla ludzi.

Targ trwa wiele godzin. Nagminne, mimo jasnych przepisów tego zabraniających, jest przywiązywanie zwierząt na krótkich uwiązach do burt samochodów. Robimy zdjęcia zranień otarć, przerośniętych kopyt, filmujemy kopanie, bicie batem, lejcami…

Inspekcja weterynaryjna jest widoczna na targu i podejmuje interwencje, szczególnie w przypadkach stosowania przemocy podczas załadunków. Niestety, inspektorów jest jak zwykle za mało, a możliwości ich działania zbyt ograniczone w stosunku do mentalności handlarzy. Przypadki znęcania można więc zarejestrować bez problemu.

Zmęczone wielogodzinnym staniem na placu konie nie zawsze chętnie wchodzą do przyczep. Kładki, po których się wspinają są śliskie i często zbyt strome a krzyki podpitych handlarzy jeszcze bardziej stresują nieprzyzwyczajone do takich sytuacji zwierzęta.

20150905_115644 (1)Konie są wpychane na samochody siłą lub przemocą zmuszane do wskakiwania na przyczepy. Wiele z nich uderza się głowami w dachy samochodów, które są dla nich zbyt niskie. Niektóre zwierzęta spadają z ramp, wyrywają się i biegają po placu, siejąc zamęt wśród innych zwierząt oraz zagrażając odwiedzającym targ osobom.

Po paru godzinach wielkie TIRy zapełniają się kupionymi końmi, kierowcy powoli się rozjeżdżają. W wielu przypadkach konie jadą w ostatnią i to nie krótką drogę – do rzeźni… Targ to tak naprawdę dopiero początek ich koszmaru.

Jesteśmy ze zwierzętami do samego końca targu.

*

W Polsce od lat ma miejsce łamanie prawa przy sprzedaży zwierząt na targach. Sytuacja nie ulega poprawie mimo wielu przypadków nagłośnionych przez media, mimo obietnic urzędów i mimo powszechnego społecznego oburzenia powodowanego przez sceny niebywałego okrucieństwa i braku poszanowania nawet najprostszych potrzeb zwierząt.

W obliczu bezradności urzędów i bezczynności wymiaru sprawiedliwości zachęcamy do wspierania naszego postulatu: wprowadzenia zakazu sprzedaży zwierząt na targach. To niepotrzebny archaizm – bez znaczenia dla gospodarki naszego kraju – w większości przypadków finansowany z lokalnych budżetów – w dobie ogólnego braku środków.

Pomóż zakończyć okrutną tradycję – podpisz petycję: http://polskitarg.pl/petycje/

Na razie brak komentarzy ... Bądź pierwszy, zostaw komentarz!

Zostaw komentarz

 

— required *

— required *


+ 9 = jedenaście