Kontrola targu w Kozłowie Biskupim, 7 października 2014

kozlow07.10_5_avSkontrolowaliśmy targ zwierząt w Kozłowie Biskupim koło Sochaczewa.

Poza spotykanymi nagminnie przypadkami trzymania i transportowania drobiu w workach i ciasnych klatkach, byliśmy świadkami licznych przypadków przemocy z rąk dorosłych i dzieci.

Handlarze, prowadząc młodego byczka, który cały czas pokładał się z przerażenia, kopali go aby wstał. W innym miejscu targu, dwóch chłopców „pomagało” przy załadunku koni. Zachowywali się oni równie agresywnie, co dorośli handlarze: bili konie batem i ciągnęli za kantary dla zabawy. Mimo, że przy załadunkach interweniował weterynarz i nakazywał nie używać bata i wstrzymać się z załadunkiem, aby koń mógł odpocząć sytuacja wracała do normy już w 10 sekund po jego odejściu (!).

Choć nieskuteczne, to jednak interwencje lekarza napełniły nas nadzieją, że może nasze wcześniejsze uwagi co do nadzoru weterynaryjnego zostały przyswojone przez lokalny inspektorat. Nadzieja, jednak prysła kiedy zobaczyliśmy, że lekarz, który powinien sprawować nadzór weterynaryjny nad obrotem zwierzętami, kupuje warzywa w zupełnie innej części targowiska – tym samym nie sprawując nadzoru. Nadmieniamy, że lekarz wykonuje w tym wypadku czynności urzędowe, a więc opłacane ze środków publicznych.

Na razie brak komentarzy ... Bądź pierwszy, zostaw komentarz!

Zostaw komentarz

 

— required *

— required *


2 + dwa =