Kontrola targu w Bodzentynie, 20 września 2014

Image20 września wraz z ekipą polskiej telewizji odwiedziliśmy targ bydła w Bodzentynie, aby sprawdzić czy Urząd Miasta i Gminy Bodzentyn poczynił jakiekolwiek zmiany po otrzymaniu kolejnego pisma, w którym zawiadamialiśmy o licznych przypadkach łamania prawa na targu.

Targ był tego dnia większy niż zazwyczaj, handlowano na nim około 500 sztukami bydła. Zaraz po wejściu na plac byliśmy świadkami sytuacji, w której krowa spadła z rampy. Zwierzę, aby zmusić je do wstania, było bite oraz rażone prądem w niedozwolony sposób.

Później jeszcze wiele razy byliśmy świadkami okrutnego traktowania zwierząt: kopania, bicia twardymi przedmiotami, skręcania im ogonów. Wiele krów było bardzo chudych, były one również słabe, od wielu godzin niedojone, miały przerosty racic,  były nawet ranne. Zaobserwowaliśmy leżąca krowę, schowaną na samochodzie. Pod koniec targu została ona przeładowana na inny samochód –  nie miała nawet siły wspiąć się na rampę, w wyniku czego ciągle się z niej zsuwała by znów za chwilę zostać zmuszoną do wspinania się.

Kiedy udokumentowaliśmy już wiele przypadków znęcania, postanowiliśmy poszukać weterynarza sprawującego tego dnia kontrolę na targowisku. Mieliśmy zamiar zapytać go, dlaczego nie reaguje na przypadki okrutnego obchodzenia się ze zwierzętami. Niestety, nigdzie nie mogliśmy go znaleźć.

Kiedy tylko zostaliśmy zauważeni, obsługa targu zaczęła ostrzegać handlarzy on naszej obecności. Nagle znikąd pojawił się również weterynarz śmiejąc się z naszych uwag o „biednych krówkach”. Kiedy jednak okazało się, że jego niekompetencja wyszła na jaw w obliczu mediów a my znamy przepisy prawa –  zaczął być agresywny i obrażał dziennikarkę stacji.

Podejmiemy wszelkie środki aby po raz kolejny próbować wyciągnąć konsekwencje prawne z zachowania handlarzy oraz osób odpowiedzialnych za organizację i kontrolowanie targu.

1 komentarz

  1. Monika pisze:

    I co dalej?mamy dowody jest wielu co sprzeciwia się takiemu traktowaniu zwierząt oraz coraz więcej jest nas co są za zamknięciem targów ale nic jak widać się nie rusza w tej sprawie,moim zdaniem na każdym takim targowisku powinna być instytucja zajmująca się prawami zwierząt wraz z policja lub straż miejska.Tak nie możne być większość tych zachlanych brudnych tzw. rolników katują te biedne zwierzęta tylko dla pary zloty,które i tak na tanie wino lub wódę pod wioskowym sklepem przeznacza.Oni są bez serca i powinni być surowo ukarani.

Zostaw komentarz

 

— required *

— required *


osiem − 2 =